środa, 6 czerwca 2018

Zalety i wady dużych miejscowości, czyli jak się żyje w wielkim mieście





W swoim jeszcze nie takim długim życiu przeprowadzałam się niestety już kilkanaście razy. Mieszkałam w dużych i małych miastach, w Polsce i za granicą, w domu i w mieszkaniu. Będąc w jednym tęskniłam za drugim. Zawsze jednak bardziej ciągnęło mnie do większych miast. Uchylę dzisiaj rąbka tajemnicy z mojego prywatnego życia :) i opowiem trochę co ja o tym wszystkim sądzę.




Sama pochodzę z małego miasta i zwykle w takich przypadkach człowiek chce się wyrwać z takiego miejsca, w takie, w którym jest wszystko to czego nie ma. I tak było też w moim przypadku. Pierwszym większym miastem w jakim zamieszkałam był Toruń, który pomimo pięknej starówki i kilku ciekawych miejsc nie skradł mojego serca. Potem wylądowałam w Poznaniu, który jako studentka bardzo polubiłam. Jedno z większych miast, które ma sporo do zaoferowania, ale ma też swoje wady. Zaczęłam to miejsce doceniać jednak jeszcze bardziej gdy wylądowałam w małym irlandzkim miasteczku. Dookoła urokliwe, zielone miejsca, ale miejsc pracy i możliwości rozwoju niewiele, a bez własnego samochodu daleko nie zajedziemy. Potem nadszedł czas na Dublin i niezłą szkołę życia. Wielokulturowość i największe miasto tego kraju (choć tak naprawdę nie takie duże i w większości małomiasteczkowe). Po powrocie do kraju przyszła kolej na Warszawę, która w sumie wcale nie różni się wiele od dużych zagranicznych miast. Aż w końcu wylądowałam w średniej wielkości mieście, które mogłoby być dobrym kompromisem, ale wbrew pozorom tak niestety w moim przypadku nie jest. Czegoś jednak brakuje...



Czas napisać o tym za czym tęsknie i czego mi brakowało w wielkich miastach. 

ZALETY

- Przede wszystkim, dobrze rozwinięta komunikacja miejska. Tramwaje, autobusy, metro, które co kilka – kilkanaście minut mogą nas zawieźć w różne strony miasta. Nocna komunikacja. Rowery miejskie do wypożyczenia.
- Dobre połączenia komunikacyjne z innymi miejscowościami, też zagranicznymi (np. porty lotnicze).
- Centrum miasta, w którym zazwyczaj znajduje się Starówka i inne ciekawe obiekty. Gdzie życie tętni nawet nocą.
- Duży wybór szkół i kursów oraz wiele miejsc pracy.
- Ogromny wybór placówek kulturowych – kina, teatry, muzea, wystawy itp.
- Organizowanych jest wiele wydarzeń, które nierzadko są darmowe.
- Duże i zadbane parki.
- Większa tolerancja i możliwość poznania osób z innych krajów.
- Duża ilość sklepów i ogromny wybór najróżniejszych produktów.
- Ogrom restauracji i barów, które oferują dania wielu kuchni świata.
- Wiele zabytków i atrakcji, przez co można być turystą nawet we własnym mieście.



WADY

- Zbyt dużo ludzi i hałas.
- Wysokie ceny mieszkań i koszty utrzymania (wynajem).
- Wysokie ceny usług.
- Rozrywka też może nie należeć do najtańszych (ceny biletów, dań w restauracjach)
- Kurz i bród szczególnie widoczny zimą bądź w gorące dni.
- Szybkie tempo życia, ciągła pogoń i nieustający brak czasu (droga do pracy zajmuje na ogół znacznie więcej czasu)
- Duża anonimowość, która może być też zaletą, jednak kiedy coś się dzieje, nikt nic nie wie, nikt nie znał sąsiada. Przez to większy brak zaufania.
- Duże odległości między różnymi miejscami. 
- Korki.



Na pewno o czymś jeszcze zapomniałam, ale zdecydowaną większość tego co chciałam przekazałam. Lubię duże miasta, choć czasem potrzebuję odpocząć. Mając do dyspozycji piękne wielkomiejskie parki tęsknię często za lasem, bez tłumów ludzi, który mam niedaleko domu rodzinnego. Kiedy jednak odpocznę zaczynam się nudzić i brakuje mi tej niezależności jaką daje duże miasto. Domek w górach to moje marzenie, ale musiałabym mieć też dom w mieście :). Tak dom, bo mimo miłości do dużych miast to dom jest mi bliższy niż mieszkanie. Spełnieniem marzeń byłby więc dom na przedmieściach wielkiego miasta ze świetnym dojazdem do centrum. 

A jakie są Wasze historie? Gdzie mieszkacie, a gdzie chcielibyście? Wolicie duże czy małe miasta?

(zdjęcia pochodzą ze strony unsplush.com, od góry: Warszawa - Centrum, Dublin- Temple Bar, Dublin, Poznań – Galeria Posnania, Warszawa)


1 komentarz:

  1. Mi zawsze się marzyło do dużego miasta, ale kiedy zamieszkałam w Krakowie to uświadomiłam sobie, że wolę wieś!

    OdpowiedzUsuń