poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Alterra (cz.I) – pielęgnacja włosów



Dzisiaj opowiem Wam o kilku produktach jednej z najłatwiej dostępnych i najtańszych marek kosmetyków naturalnych, czyli o – Alterra. Są jeszcze na tym świecie osoby, które twierdzą, że naturalne kosmetyki są drogie i trudniej dostępne. Choć ciężko w to uwierzyć skoro drogerie zasypują nas coraz to ciekawszymi markami, a w internecie dostać można dosłownie wszystko. Rozumiem jednak, że nie w każdym mieście jest naturalna drogeria, albo chociaż Hebe czy Natura, gdzie są działy z takimi kosmetykami, a ktoś nie lubi kupować online i koniec kropka. Jednak chyba nie ma miasta, w którym nie byłoby Rossmanna. No a tu już prosta droga do regałów, na których znajdziemy produkty marki Alterra.

Fakt, sporo ich kosmetyków zostało ostatnimi czasy wycofanych, ale ostatnio marka znowu zaczęła poszerzać swoją gamę o nowe produkty (będzie nawet żel aloesowy!). Ceny są naprawdę niskie, a już szczególnie na promocjach, więc warto wypróbować. Moim kosmetyki do pielęgnacji włosów są ich najmocniejszą stroną i chętnie opowiem Wam o trzech ulubionych produktach.


Szampon i odżywka nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych z granatem i aloesem.

Nie znajdziemy tu w składzie silikonów, parafiny ani SLS. Są naturalne składniki i delikatny detergent. Jedyny minus to alkohol w składzie, który fakt faktem nie zawsze jest szkodliwy, w zależności od rodzaju i ilości, ale wiem, że niektórych to odstręcza. 
Jednak włosy po tym duecie są mięciutkie i nawilżone. Nawet po użyciu samego szamponu łatwo się rozczesują. Produkty odżywiają włosy, ale ich nie obciążają. Nie wpływają na przetłuszczanie się włosów, a moim przypadku to dość ważne, bo mam taką tendencję. 
Szampon i odżywka Alterra, to jedne z tych kosmetyków, których używanie naprawdę sprawia przyjemność. To jedne z moich ulubionych. Bardzo dobry jest też szampon z biotyną i kofeiną. Lubię do nich wracać, szczególnie kiedy liczy się wydana kwota pieniędzy ;)



Olejek do włosów suchych i łamliwych z olejkiem z pestek moreli.

W składzie mamy tu również olej z nasion słonecznika, olejek arganowy, sezamowy i ze słodkich migdałów. Moje włosy bardzo lubią olejek arganowy, więc ten produkt też im służy. Możemy go stosować na całe włosy, wykorzystując do olejowania przed myciem, albo na końcówki, by je zabezpieczyć. Ja wybieram tę drugą opcje i sprawdza się świetnie pod jednym warunkiem. Olejku nie możemy użyć dużo, wystarczy odrobina. Większa ilość obciąży włosy i sprawi, że będą się szybko przetłuszczały. Najlepiej samemu sprawdzić jaka ilość będzie wystarczająca dla naszej długości włosów. Olejek nawilża włosy i utrzymuje w dobrej kondycji, nawet te traktowane prostownicą. Ujarzmia też puszące się włosy, więc będzie idealny dla wysokoporowatych. 


Sięgacie po produkty marki Alterra? Lubicie je? 
Ja na pewno mogę jeszcze polecić rumiankową pomadkę, olejek do twarzy z granatem i mydełka. Zrobię jeszcze jeden wpis o kilku ich kosmetykach do pielęgnacji twarzy, których obecnie używam i wspomnę też o tym co mi się niestety nie sprawdziło.

4 komentarze:

  1. Ten olejek koniecznie muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam szampon, teraz mam odżywkę i maskę z tej serii, ale nie mam jeszcze zdania na ich temat. Niestety, w niemieckich kosmetykach producenci lubią dodać alkohol... nie wiedziałam, że będzie żel aloesowy od Alterry - super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest już na stronie Rossmana z informacją dostępny od czerwca. Będzie też pasta do zębów :)

      Usuń