niedziela, 6 listopada 2016

Niezbędnik w podróży - lot samolotem


    Już jutro czeka mnie długo wyczekiwany lot do Polski. Jestem bardzo podekscytowana i równie mocno się cieszę, że w końcu zobaczę moją rodzinę i przyjaciół. Jestem w trakcje pakowania, planowania ostatnich czynności i dopinania wszystkiego na ostatni guzik. W całym tym zamieszaniu, stresie i radości wpadłam na pomysł, by napisać wpis o kilku drobnostkach, które ułatwiają podróż samolotem. W organizacji nie jestem najlepsza, więc o szybkim pakowaniu i innych tego typu sprawach nie jestem w stanie na razie udzielać rad, ale mam takie swoje must have, które zawsze się przydaje kiedy podróżuję liniami lotniczymi.

Najważniejsze, jak w każdej podróży, to ubrać się wygodnie. Dlatego najczęściej wybieram leginsy lub luźne dżinsy. Warto jest też ubrać się ciepło lub mieć ze sobą sweter czy bluzę, ponieważ w samolocie jest dość mocna klimatyzacja i prędzej czy później będzie nam zimno. Dobrym rozwiązaniem jest też zabranie grubych skarpet. Możemy wtedy też zdjąć buty i czuć się swobodniej.

Oczywiście dobrze jest mieć ze sobą odtwarzacz mp3 lub kilka utworów w telefonie by móc na chwilę zrelaksować się przy muzyce, a także książkę lub czytnik, czy generalnie jakiś magazyn. W końcu lepiej jest jakoś "zabić" czas w przyjemny sposób niż siedzieć bezczynnie kilka godzin i słuchać dobiegającego z każdej strony hałasu.
Jeśli mowa o hałasie, to dla osób ceniących sobie ciszę i spokój, lub chcących skupić się na czytanej książce, dobrym rozwiązaniem będzie zabranie za sobą zatyczek do uszu. Kiedy lot jest dłuższy możemy dzięki nim pogrążyć się w ciszy i zdrzemnąć. Można też wtedy wziąć ze sobą małą poduszkę.

Zawsze mam też przy sobie butelkę wody. Oczywiście ta, która jest widoczna na zdjęciu nie może być wniesiona na pokład samolotu, więc zwykle kupuję ją na strefie bezcłowej (za niestety kosmiczną cenę). Kolejnym must have są tabletki przeciwbólowe. Kiedy wznosimy się tak wysoko nad ziemią, zmienia się ciśnienie i może zacząć boleć nas głowa. Mi zdarza się to prawie za każdym razem i ból niestety jest dość silny. Kiedy nie mam ze sobą tabletek, mogę pożegnać się z dobrym samopoczuciem już do końca dnia.
Przy zmianie ciśnień często zalegają nam uszy. Nie jest to przyjemne i wtedy przyda się woda lub np. zwykła guma do żucia. Kiedy wytwarzamy i przełykamy ślinę, przynosimy naszym uszom ulgę. Pewnie ten fakt wyda się niektórym z Was dziwny, no ale cóż, tak właśnie jest ;).
Dobrze jest też mieć przy sobie nawilżający balsam do ust, a na twarz nałożyć tłusty i również dobrze nawilżający krem. Klimatyzowane powietrze w samolocie bardzo wysusza naszą buzię i po dłuższym locie, naprawdę możemy czuć się jak rodzynka. Jeśli możemy ze sobą zabrać miniaturkę wody termalnej, też będzie to dobre rozwiązanie.
 
Jestem ciekawa co Wy zabieracie ze sobą w podróż samolotem, lub też innym środkiem transportu. Piszcie w komentarzach, chętnie poczytam i może nawet zdążę jeszcze jakiś nowy pomysł wcielić w życie.
Pozdrawiam serdecznie i radośnie,
M ;)

19 komentarzy:

  1. Świetny i bardzo przydatny wpis !
    Bardzo podoba mi się ta butelka na wodę :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zawsze muszę mieć krem do rąk i balsam do ust. Muzyki jakoś w samolocie nie lubię słuchać, jak już to pograć w jakieś gry, których na co dzień nigdy nie włączam.;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak krem do rąk też muszę mieć zawsze i wszędzie, i nie wiem czemu o nim zapomniałam:)

      Usuń
  3. Mnie lot samolotem raczej w najbliższym czasie nie czeka ;) A co do zatyczek na uczy ja bym chyba nie mogła, nie lubię jak coś mi w uszach siedzi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak mnie, ale post się przyda na przyszłość :)

      Usuń
    2. Mogłabyś kliknąć w linki w poście TU ? Dzięki :*

      Usuń
    3. Kochana kiedy nowy post ? :)
      Mogłabyś kliknąć w linki w poście TUTAJ ? Dzięki ;*

      Usuń
  4. Ciepły sweter / bluza i butelka wody to u mnie podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Samolotem nigdy nie leciałam, ale fajny i ciekawy sposób z tą gumą i wodą:) dobrze wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyda się też na górskich wycieczkach:)

      Usuń
  6. Linie Emiratów zapewniają stopery, skarpety i koce:) Fakt faktem, że nie ma to jak dobre grube skarpety podczas lotu, kiedy włączają klimę na cały zycher....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Linie Emiratów w ogóle zachwycają... Może kiedyś będę miała przyjemność nimi lecieć;)

      Usuń
  7. Ja samolotem leciałam tylko dwa razy w życiu i zgadzam się z Tobą jeżeli chodzi o naprawdę długie loty. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny wpis :) Ja raz leciałam 2 razy leciałam samolotem i mam nadzieję że będę miała okazje gdzieś podróżować. Pamiętam że u nas w Polsce nie wpuścili mnie z butelką wody... czemu ? No bo chcieli bym w terminalu kupiła chyba :P Natomiast w Anglii przemyciłam do samolotu wodę i kanapki i nikt mnie nie okrzyczał :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólne przepisy mówią, że wolno nam wnieść na pokład płyny pod warunkiem, że nie są one większej pojemności niż 100ml, i że wszystkie buteleczki łącznie nie przekraczają 1l. Dodatkowo wszystko musi być w plastikowej torebeczce (które są dostępne na każdym lotnisku, co ciekawe w Dublinie za darmo, w Poznaniu za 2zł...). Wszystko oczywiście zależy też od linii lotniczej, ponieważ niektóre, szczególnie te droższe, pozwalają na więcej. Dla mnie to jednak i tak jest trochę dziwne, ponieważ na strefie bezcłowej możemy kupić co tylko chcemy. Z jednej strony to bezpieczeństwo, ale z drugiej dobrze wiemy, że oni na tym zarabiają. No i fakt, że wszystko zależy też od straży granicznej... Na Polskich lotniskach są chyba bardziej ostrożni i problemowi...

      Usuń
  9. Hejka, kiedy u Ciebie coś nowego...czekamy :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń